Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą meble w stylu Ludwika XVI. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą meble w stylu Ludwika XVI. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 czerwca 2018

Pan Ludwik i Pani Róża

Jakiś czas temu kupiłam krzesło w stylu Ludwika. Urzekło mnie już na wstępie, jednak musiało przejść reanimację.



 Oparcie rozlatywało się, a tapicerka choć piękna, to była mocno poplamiona i wyblaknięta. 




Po zdjęciu tapicerki z oparcia, górna część zupełnie odpadła. 


Do stylizacji postanowiłam wykorzystać kredówki i woski. 


 Farba była w kolorze antycznej bieli. Później zabezpieczyłam ją czarnym woskiem. Na zdjęciach można zobaczyć, jak wosk zmienia odcień farby i podkreśla rzeźbienia. Aby nadać blasku położyłam jeszcze wosk złoty i bezbarwny.



Na nową tapicerkę wybrałam płótno drukowane. 



 Ten wzór wydał mi się bardzo oryginalny i przykuwający uwagę. 


Klasy dodała jeszcze taśma ozdobna. 


Efekt końcowy bardzo mi się spodobał.


I muszę przyznać, że nie tylko mnie. Krzesełko cieszyło się dużym zainteresowaniem i szybko znalazło nowego właściciela. To dowód na to, że jednak zaczynamy stawiać na nietuzinkowe egzemplarze.
 



wtorek, 28 listopada 2017

Toaletka

Gdy pracowałam nad toaletką, którą już pokazywałam i o której możecie przeczytać tutaj, już w kolejce czekała następna. Dopiero dziś zakończyłam pracę nad nią.


Do mnie przyjechała tylko część tego mebelka, którą właścicielka uratowała przed spaleniem. Niestety brakowało już szuflad i lustra. 



W sieci znalazłam zdjęcie, jak ta toaletka wyglądała w oryginale. Jest to mebel rumuński w stylu Ludwika XVI. 


Cechą charakterystyczną tego stylu są proste nóżki zwężające się ku dołowi. Zwykle są kanelowane, czyli zdobione wzdłużnymi żłobieniami. 



Regułą dla tego stylu, jest również zakończenie nóżki rozetką, wpisaną w kwadrat lub prostokąt.

 
Ponieważ właścicielka chciała, aby mebel wyglądał nieco skromniej, postanowiłyśmy pozbyć się wszystkich możliwych ozdobników. Przeżywałam to bardzo i biłam się z myślami, czy nie pozbawię toaletki jej uroku. W końcu zrobiłam tak jak mnie poproszono. Gdy zobaczyłam, że nie są to drewniane rzeźbienia, tylko zwykły tandetny plastik, kamień spadł mi z serca.  



Najpierw wszystko wyczyściłam.


Później wymyślałam konstrukcję do lustra. Od tyłu dokleiłam  drewniany półokrąg, który do tej pory nie znalazł  u mnie innego zastosowania. Ma służyć jako oparciem dla prostej i delikatnej ramy.



W międzyczasie  zamówiłam u stolarza nowe szuflady. Gdy je przywiozłam, nie mogłam wyjść z podziwu dla ich zapachu. Nie ma to jak mebel zrobiony z drewna, a nie z płyty meblowej.



Całość pomalowałam na biało, tak jak życzyła sobie właścicielka. Szuflady jednak wydały mi się za ciężkie, dlatego postanowiłam namalować na nich delikatny wzór.



Za pomocą taśmy malarskiej wyznaczyłam miejsce kresek.



Niewielki zabieg, a bardzo istotnie zmienił wygląd szuflad. Dzięki temu nabrały lekkości.



Środek szuflad też ozdobiłam. Szablonami namalowałam wzór w kolorze ciemnej szarości. 



Uchwyty pokryłam metaliczną farbą w kolorze srebrnym.



Krzesełko było zrobione wcześniej. Jego metamorfozę możecie zobaczyć tutaj .  

A tak prezentuję się całość. 







I jak Wam się podoba?